![]() |
"FUNDACJA
POLSKA SIĘ UPOMNI"
"Naród
tworzą ludzie Honoru, ludzie świadomi wspólnych wartości,
myśl z wykładów |
Refleksje związane z postacią - Bohatera
pułk Ryszarda Kuklińskiego więcej
Z
pułkownikiem Ryszardem Kuklińskim wiążą się refleksje oczywiste i promienne:
ˇ walczył w słusznej sprawie przeciw "imperium zła", dominacji
sowieckiej w Polsce,
ˇ wniósł w związku z tym wielkie zasługi nie tylko dla Polski, ale i dla
Stanów Zjednoczonych, NATO i całej demokratycznej wspólnoty,
ˇ był bohaterem, bo przez wiele lat każdego dnia narażał się na śmierć,
z rąk polskich komunistów lub ich sowieckich mocodawców,
ˇ działał bezinteresownie w imię poczucia patriotycznego obowiązku, zostało
to potwierdzone przez
PRL - owski sąd, skazujący Go na karę śmierci,
ˇ odrzucił fałszywą przysięgę, podobnie jak Walery Łukasiński, Piotr Wysocki,
Romuald Traugutt i tylu innych polskich bohaterów.
Pozostaje związana z bohaterem refleksja bolesna. Pozostaje w moim sercu,
a sądzę, że nie jestem w tym odosobniony, ból i żal, że w okresie od 1944
do 1989 roku odeszło na wieczną wartę wielu wspaniałych ludzi, dla których
niepodległość Polski była sprawą najważniejszą, a którzy tej niepodległości
nie doczekali. Myślę tu o generałach Kazimierzu Sosnkowskim, Władysławie
Andersie, Bór Komorowskim, Władysławie Kopańskim i tysiącach ich podkomendnych
w kraju i na emigracji. Wymieniam tych, którzy zmarli śmiercią naturalną.
Tragizmowi tych, którzy polegli w walce lub zostali zamordowani, poświęcona
jest cała witryna www.honor.pl .
Ale ten ból codzienny, można powiedzieć cywilny przecież towarzyszył im
przez lata. I oto ich kontynuator, człowiek który wychodzi zwycięsko ze
swej trudnej misji, znajduje się w sytuacji podobnej.
Mijają lata po 1989 roku i nie przychodzi oczywiste odrzucenie komunistycznego
wyroku śmierci. Część społeczeństwa polskiego, wykrwawionego wojną i okresem
stalinowskim, otumanionego indoktrynacją
PRL - u, zarzuca pułkownikowi zdradę. Pułkownik nie zdążył wrócić do kraju.
Zbrodniarze, nie wiadomo czy radzieccy czy PRL - owcy, mordują dwóch jego
synów. Jest to więcej niż śmierć własna w walce czy przed plutonem egzekucyjnym.
Po tym wszystkim zostaje w sercu żal. Żal nad ludzkim losem, żal nad historycznym
losem - Polski, nad grubą kreską, która rozgrzeszyła PZPR owską agenturę.
Pozostaje wiara i pewność, że historia oceni jednoznacznie pułkownika
Ryszarda Kuklińskiego. Jest już tym bohaterem, który podobnie jak Tadeusz
Kościuszko i Kazimierz Pułaski są dumą nie tylko Polski ale i Stanów Zjednoczonych.
Jerzy Scheur