"FUNDACJA POLSKA SIĘ UPOMNI"

"Naród tworzą ludzie Honoru, ludzie świadomi wspólnych wartości,
którym służyły pokolenia ich poprzedników"

myśl z wykładów
prof. Józefa Chałasińskiego


Refleksje związane z postacią - Bohatera pułk Ryszarda Kuklińskiego więcej

Z pułkownikiem Ryszardem Kuklińskim wiążą się refleksje oczywiste i promienne:
ˇ walczył w słusznej sprawie przeciw "imperium zła", dominacji sowieckiej w Polsce,
ˇ wniósł w związku z tym wielkie zasługi nie tylko dla Polski, ale i dla Stanów Zjednoczonych, NATO i całej demokratycznej wspólnoty,
ˇ był bohaterem, bo przez wiele lat każdego dnia narażał się na śmierć, z rąk polskich komunistów lub ich sowieckich mocodawców,
ˇ działał bezinteresownie w imię poczucia patriotycznego obowiązku, zostało to potwierdzone przez
PRL - owski sąd, skazujący Go na karę śmierci,
ˇ odrzucił fałszywą przysięgę, podobnie jak Walery Łukasiński, Piotr Wysocki, Romuald Traugutt i tylu innych polskich bohaterów.

Pozostaje związana z bohaterem refleksja bolesna. Pozostaje w moim sercu, a sądzę, że nie jestem w tym odosobniony, ból i żal, że w okresie od 1944 do 1989 roku odeszło na wieczną wartę wielu wspaniałych ludzi, dla których niepodległość Polski była sprawą najważniejszą, a którzy tej niepodległości nie doczekali. Myślę tu o generałach Kazimierzu Sosnkowskim, Władysławie Andersie, Bór Komorowskim, Władysławie Kopańskim i tysiącach ich podkomendnych w kraju i na emigracji. Wymieniam tych, którzy zmarli śmiercią naturalną. Tragizmowi tych, którzy polegli w walce lub zostali zamordowani, poświęcona jest cała witryna www.honor.pl .
Ale ten ból codzienny, można powiedzieć cywilny przecież towarzyszył im przez lata. I oto ich kontynuator, człowiek który wychodzi zwycięsko ze swej trudnej misji, znajduje się w sytuacji podobnej.

Mijają lata po 1989 roku i nie przychodzi oczywiste odrzucenie komunistycznego wyroku śmierci. Część społeczeństwa polskiego, wykrwawionego wojną i okresem stalinowskim, otumanionego indoktrynacją
PRL - u, zarzuca pułkownikowi zdradę. Pułkownik nie zdążył wrócić do kraju. Zbrodniarze, nie wiadomo czy radzieccy czy PRL - owcy, mordują dwóch jego synów. Jest to więcej niż śmierć własna w walce czy przed plutonem egzekucyjnym. Po tym wszystkim zostaje w sercu żal. Żal nad ludzkim losem, żal nad historycznym losem - Polski, nad grubą kreską, która rozgrzeszyła PZPR – owską agenturę.

Pozostaje wiara i pewność, że historia oceni jednoznacznie pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Jest już tym bohaterem, który podobnie jak Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski są dumą nie tylko Polski ale i Stanów Zjednoczonych.

Jerzy Scheur

POWRÓT